Polonia NY SC 0:2 Korona Kielce

November 28, 2008 by admin 

Jesli ktokolwiek myslal, ze srodowy mecz z Polonia NY bedzie dla zawodników Korony Kielce spacerkiem, to bardzo sie rozczarowal. Kilkuset kibiców obydwu druzyn zebranych na stadionie Met Oval zobaczylo ciekawe spotkanie zakonczone wygrana Kielczan 2:0. Gdyby jednak zawodnicy Polonii mieli wiecej szczsccia wynik meczu móglby byc znacznie dla nich korzystniejszy.

Od pierwszej minuty spotkanie toczylo sie w szybkim tempie. Choc to gracze Korony dluzej utrzymywali sie przy pilce i posiadajac przewage w srodku pola czesciej dochodzili do sytuacji strzeleckich, to ambitnie grajacy Polonisci umiejetnie wybijali przeciwnika z rytmu i sami próbowali zagroziæ bramce strze¿onej przez Radoslawa Cierzniaka, bramkarza którego kilka dni temu powolal do kadry narodowej Leo Beenahakker. Warto wspomniec, ze trener Korony Kielce Wladyslaw Gasior nie potraktowal ulgowo tego spotkania, od pierwszych minut wystawiajac zawodników, którzy w zeszlym roku, jeszcze przed zdegradowaniem Korony do Pierwszej Ligi, stanowili trzon kieleckiej druzyny wystepujacej w polskiej Ekstraklasie t.j. Lukasz Nawotczynski, Robert Bednarek, Pawel Sobolewski, czy tez Mariusz Zganiacz.

W pierwszych kilkunastu minutach Korona kilkakrotnie zagrozila bramce Polonii. Jednak wspanialymi interwencjami popisywal siê doskonale dysponowany tego wieczoru bramkarz Polonii NY Kamil Wilk, broniac grozne strzaly zawodników Korony. W 20 minucie na bramke Korony strzelal rozgrywajacy dobry mecz Szymon Hryszczyk jednak dobrze ustawiony Cierzniak nie dal sie zaskoczyc. Chwile pózniej przed szansa stanal Lukasz Jagodzinski, który uderzal glowa po dosrodkowaniu Lukasza Bielenia, ale pilka minela bramke. Za chwile „Jagoda” na polu karnym nie siegnal pilki po rajdzie i dosrodkowaniu niezwykle aktywnego na lewej stronie Rafala Stefka.

Polonisci stracili bramke do szatni. W 41 minucie szybka kontre wyprowadzili Kielczanie i sam na sam z Wilkiem znalazl sie Edi Andradina. Doswiadczony 34–letni Brazylijczyk z najblizszej odleglosci nie dal szans bramkarzowi Polonii. Chwile wczesniej przy tej akcji Kielczan pilka opuscila boisko, co zreszta sygnalizowal arbiter boczny spotkania, ale sedzia puscil gre i w efekcie gracze Korony mogli cieszyc sie z prowadzenia.

Po zmianie stron obraz gry nie zmienil siê. Kibice ogladali szybka gre i wiele podan z pierwszej pilki w wykonaniu graczy obu druzyn. W 52 minucie Kielczanie wymanewrowali obrone Polonii i sam na sam z Wilkiem znalazl sie Michal Michalek, który po dlugim rogu pokonal bramkarza Polonii. Polonisci mogli odpowiedziec dwie minuty pózniej, kiedy to po bledzie obroncy pilke przed polem karnym Korony przejal wprowadzony w drugiej polowie Mariusz Kulesza, ale pilka po jego strzale trafila w boczna siatke. W 59 minucie po szybkiej kontrze Polonii, sam na sam z bramkarzem Korony stanal Bielen, ale bramkarz Korony nie dal sie pokonac. Pózniej kilkakrotnie Kielczanie mogli podwyzszyc wynik meczu, jednak po ich uderzeniach pilka dwukrotnie trafiala w slupek, a strzaly w swiatlo bramki padaly lupem Kamila Wilka, lub tez jego zmiennika Marco Djurdzievic‘a, który pojawil sie na boisku pod koniec meczu. Koncówka spotkania to dobra gra Polonii, która niestety nie zostala zwienczona bramka. Co prawda w 85 minucie bramkarza Kielczan przelobowal Rafal Czerniawski, ale sedzia uznal, ze napastnik Polonii byl w tej sytuacji na spalonym. W ostatnich minutach meczu Polonisci mieli dwie doskonale sytuacje na zmiane rezultatu. Najpierw po strzale Alesci’ego pilke z linii bramkowej wybili kieleccy obroncy, a chwile, pózniej z bliska strzelal znow Kulesza, jednak pilka nie znalazla drogi do bramki i mecz ostatecznie zakonczyl sie dwubramkowym zwyciestwem Korony Kielce.

Po meczu zawodnicy i dzialacze obu druzyn udali sie na wspólna kolacje do siedziby klubu Polonia NY przy Morgan Ave na Greenpoincie.

 

Po meczu powiedzieli:

Wladyslaw Gasior, trener Korony Kielce:

Uwazam, ze to byl bardzo ciekawy mecz z wieloma interesujacymi akcjami. Polonia zaprezentowala dobry poziom i co jest dla mnie sporym zaskoczeniem, dorównywala moim graczom pod wzgledem fizycznym przez cale 90 minut, choc myslalem, ze w drugiej polowie zawodnicy Polonii opadna z sil. Zdecydowanie bramkarz Kamil Wilk byl wyrózniajaca sie postacia swojej druzyny. Na srodku pola podobal mi sie zawodnik z numerem 17 (Szymon Hryszczyk – przyp. aut.). Polonia okazala sie bardzo ciekawym zespolem.

Mariusz Barnak, trener Poloni NY:

Oceniam, ze widowisko stalo na niezlym poziomie. Niewiele ustepowaliœmy Koronie, jednak widac, ze Korona jest klubem w pelni zawodowym ze scislej czolowki polskiej ligi. Z przebiegu calego spotkania Korona byla zespolem lepszym, nieznacznie dominujacym i zasluzyla na zwyciestwo. Zawodnicy Korony stworzyli wiecej sytuacji bramkowych z czego dwie wykorzystali, nam natomiast kilka razy zabraklo troche szczescia. Wszyscy zawodnicy Polonii zagrali bardzo ambitnie i kazdy dal dzisiaj z siebie wszystko.

 

Zrodlo: Marcin Zurawicz, ND

Polonia NY:

Kamil Wilk

Bartek Malinowski,  Lukasz Bielen, Tomasz Groch, Waldek Wolski 

Damian Janicki, Marcin Kulak, Szymon Hryszczyk, Zibi Rogalski, Rafal Stefek -

Lukasz Jagodzinski

 

po przerwie rowniez grali : Kulesza, Alesci, Podbielski, Czerniawski, Domukhovsky

 

Korona

Cierzniak - Nawotczynski, Hernani, Markiewicz, Bednarek - Sasin, Zganiacz, Wilk, Sobolewski - Edi Andradina, Konon.
II polowa: Misztal - Szajna, Markiewicz, Hernani, Kal - Kielb, Nowak, Edi Andradina, Sobolewski - Gawecki, Michalek.

 

Zdjecia w dziale Multimedia…

Enter Google AdSense Code Here

Comments

Feel free to leave a comment...
and oh, if you want a pic to show with your comment, go get a gravatar!