Kolejny mecz, kolejne zwyciestwo!!
December 16, 2009 by admin
Po bardzo nie udanym poczatku sezonu, Polonia pokazala ze jest druzyna z charakterem i potrafi sie podniesc nawet z wydawaloby sie beznadziejnej sytuacji. Po pierwszych czterech meczach nasz dorobek punktowy byl bardzo ubogi, caly jeden punkt. Pozniej byly trzy remisy, z czego dwa z nich powinny skonczyc sie dla nas kompletem punktow. No i w koncu trzy ostatnie mecze, trzy wygrane, i co wazniejsze styl gry naszej druzyny napawa sporym optymizmem przed wiosenna runda.
Do niedzielnego meczu polonisci napewno przystapili z szacunkiem dla przeciwnika, bo nie kto inny a jedna z najlepszych druzyn ligi zawitala na McCarren park, NY Athletic Club. Druznya ktora wrecz zmiotla i przypomniala Wisle Mielec NY, ze moze pierwsza liga to za wysokie dla niej progi, wbila im 7 bramek, oczywiscie nie tracac zadnej. Dla nie wtajemniczonych postanowilismy nazwac tak druzyne zza miedzy poniewaz 1/3 teamu sklada sie z zawodnikow Wisly Garfield, a ze sa oni liderami zespolu, dostali pierwsza czesc nazwy, pieniadze juz dostaja od prezesow z Mielca, od nas skromny szacunek. Tym razem goscie musieli uznac wyzszosc drugiej polonijnej druzyny, bo po pierwsze Polonia NY, to nie Wisla Mielec, a po drugie mistrza Ameryki Polnocnej nie zdobywa sie przez przypadek. Nasza druzyna wrecz zdeklasowala rywali, strzelajac wszystkie bramki w tym meczu, a zeby mecz byl bardziej interesujacy, nasi graczy wbili dwie do swojej bramki, ale po kolei.
Mimo ze aura nie dopisala w niedzielne popoludnie, Polonisci od samego poczatku grali bardzo dokladnie, caly czas utrzymujac sie przy pilce kontrolowali wydarzenia na boisku. Ostatniego obronce tym razem gral Poduszczak, ktory godnie zastapil na tej pozycji pauzujacego za kartki Wolskiego. Mial on ulatwione zadanie gdyz znakomite zawody rozegral Malinowski z lewej strony, jak rowniez mimo nie fortunnej interwencji z koncowki spotkania, forstoper Tomek Groch. Postawa formacji obronnej bardzo dobrze wplynela na gre calego zespolu, akcje tworzone od tylu sprawnie przechodzily przez nasza druga linie i czesto konczyly sie dobrymi strzalami napastnikow. Po jedenej z nich, wrecz ksiazkowej, pilka wedrowala jak po sznurku, od Malinowskiego do Bielenia, Chad’a do Jagdziskiego, z powrotem do Chad’a i ten pewnym strzalem pokonal bramkarza gosci. Jak by to powiedzial nasz byly kolega Jugol “Akcja wzor”. Taki wynik tylko podbudowal nasza druzyne, ktora nie zamierzala spoczac na laurach i kontynuowala ataki badz z lewej jak i prawej strony. Niestety do przerwy wynik nie ulegl zmianie.
Druga polowa zaczela sie od atakow gosci, ktorzy chcieli jak najszybciej doprowadzic do wyrownania. Ta sztuka udala im sie w 60 minucie, kiedy to na strzal z 25 metrow zdecydowal sie pomocnik gosci, pilka jeszcze otarla sie o glowe naszego zawodnika i wyladowala tuz przy prawym slupku. 1:1 !! ……….I mecz zaczal sie od nowa. Polonia najwyrazniej potrzebowala takiego bodzca gdyz natychmiast ruszyla do ataku i na efekty nie trzebabylo dlugo czekac. Kapitalnie wyprowadzona kontra, nasz nowy nabytek Chad fantastycznie zagral pilke wzdluz bramki do Jagodzinskiego, ktory ze stoickim spokojem wpakowal pilke do pustej bramki. Nie minelo 5 minut, i kolejna kontra prawa strona. Tym razem w roli asystenta wystapil Kulesza, a szczesliwym egzekutorem Rafal “Messi” Czerniawski. Zszokowani goscie zupelnie sie pogubili, a Polonia wciaz dazyla do podwyzszenia wyniku. Najpierw strzelal Kulak, potem Bielen, ale oba strzaly minimalnie minela bramke gosci. Na dwie minuty do konca padla piata bramka w tym meczu, strzelona rowniez przez Polonie, ale niestety do swojej bramki. Mimo tego nikt nie watpil w zwyciestwo naszej druzny, gdyz w przekroju calego meczu byla druzyna o klase lepsza od przeciwnikow. A przyslowiowa kropke nad “i” postawil po indywidualnej akcji Kulesza. Ktory wrecz osmieszyl obronce i plaskim strzalem w dlugi rog pokonal bramkarza gosci. Byla to ostatnia akcja tego meczu.
NIkt po meczu nie kryl zadowolenia, gdyz przeciwnik to bardzo dobra zruzyna. A styl w jakim polonisci ja pokonali………. no coz rece same skladaly sie od oklaskow. Nie mozna nie zauwazyc ze 4 bramki w tym meczu padly lupem 4 innych zawodnikow, co tylko potwierdza ze sie sila Poloni lezy w grze zespolowej.
POLONIA NY - NY Athletic Club 4:2 (1:0)
POLONIA: Stankiewicz- Janicki, Poduszczak, Groch, Malinowski- Kulesza, Bielen, Kulak, Czerniawski (Czuj 80 min)- Jagodzinski, Chad

Takich “artykulow” to nawet nie wypada komentowac.